Obliczanie AVK i IK w hodowli psów.


Poniższy artykuł polecamy szczególnie tym, którzy zamierzają bądź już podjęli się pracy hodowlanej w naszej ukochanej rasie.


Obliczanie współczynnika redukcji przodków oraz współczynnika inbreedu w praktyce hodowlanej.


Krótki wstęp:

W maju 1985 w magazynie kynologicznym „Unser Rassehund” opublikowano artykuł, który ustanowił przełom w hodowli landseerów w klubie DLC (Deutscher Landseer Club). Określono w nim prostą możliwość obliczania współczynnika redukcji przodków (Ahnenverlustkoeffizient) – AVK oraz stopnia skrzyżowania krewniaczego (Inzuchtgrad) – IK , (inbreed). Hodowcy mogli odtąd wreszcie zaplanować hodowlę w oparciu o wystarczająco dokładne wyliczenia. Od tego czasu każdy projekt hodowlany w ramach DLC rozpoczyna się ustaleniem wartości AVK i związanego z nim IK. Staranne planowanie hodowli istniało w DLC od samego początku. Wspólny wysiłek hodowców zmierzał ku temu, by celowe krzyżowanie krewniacze utrzymywać na jak najniższym poziomie. To właśnie problemy małej bazy hodowlanej ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami leżały u podstaw dążeń do utworzenia Klubu i otoczenia w nim landseerów właściwą opieką.

W obliczu takiej sytuacji dla wszystkich zainteresowanych było od początku jasne, że tylko zasadnicza zmiana metod hodowli może uratować tą małą populację hodowaną w Europie. Cel ten stanowił podstawę działań, w ramach których świadomi hodowcy i miłośnicy rasy połączyli wysiłki by osiągnąć poszerzenie bazy hodowlanej oraz redukcję praktykowanego z dużym prawdopodobieństwem zjawiska bezustannego krzyżowania krewniaczego.
Dotychczasową praktykę postrzegano jako równanie z wieloma niewiadomymi i nikt nie potrafił powiedzieć, czy wynik będzie pozytywny, czy też skończy się w jakiejś „ślepej uliczce”.

W roku 1976 rozpoczęły się próby stworzenia DLC, którym towarzyszyły niezliczone przeciwności. Ważna kwestia zwalczania krzyżowania krewniaczego mogła być z początku realizowana jedynie w sposób bardzo niefachowy i z wielkim wysiłkiem. Z jednej strony była mała ilość psów nadających się do reprodukcji (do tego wszystkie już niezwykle blisko skrzyżowane między sobą) a z drugiej brakowało jakichkolwiek naukowych wskazówek. Częste niepowodzenia odbierały pionierom ochotę do dalszych prób. Szczęśliwy przypadek doprowadził wówczas do kontaktu z człowiekiem, który mógł pomóc i chciał podzielić się z nami zasobami swojej obszernej wiedzy z zakresu hodowli zwierząt oraz genetyki. Był to prof. dr W. Schlegel, Dyrektor Instytutu Hodowli Zwierząt i Genetyki na Uniwersytecie Weterynaryjnym w Wiedniu. Złożył on wspaniałomyślnie ofertę przebadania naszej rasy pod kątem sytuacji w zakresie stopnia jej skrzyżowania krewniaczego i redukcji przodków. Propozycja ta dla hodowców landseerów okazała się być nieoczekiwanie niepowtarzalną szansą wstąpienia na drogę naukowo przygotowanego planu reprodukcji tych psów.

Jako podstawę do analiz przyjęto mioty, które w ramach FCI miały miejsce w RFN, Szwajcarii, Holandii, Belgii, Luksemburgu, Austrii i Danii w latach 1982, 1983, 1984 i pierwszym półroczu 1985 roku. Z tych miotów utworzono rodowody sięgające każdorazowo pięciu generacji, które wysyłano do Wiednia do dalszych badań. Ich rezultat został zebrany w następującej tabeli:

 

B, CH, LUX, A, DK

NL

BRD

Razem

I.K. %

5,29

6,0

6,56

5,95

A.V. %

70,08

68,0

70,85

69,64

% badań z:
I.K.  5%
I.K.  5-8%
I.K.  8%


52
39
9


48
32
20


44,8
29,3
25,9


48,26
33,43
18,3

% badań z:
A.V.  85%
A.V.  80-85%
A.V.  80%


4,4
4,4
91,2


4
8
88


0
10,5
89,5


2,8
7,63
89,56

Liczba badań

23

25

58

106

Liczba miotów

23

25

70

118

Liczba szczeniaków

139

115

401

655

Liczba szczeniaków w miocie

6,04

4,06

5,72

5,55

I.K.  -  współczynnik inbreedu

A.V. -  współczynnik redukcji przodków

 

Tabela pokazuje wyraźnie, że już do tego momentu osiągnięte były sukcesy w kwestii krzyżowania krewniaczego. Średni współczynnik IK wynosi ok. 6%. Kiedy uwzględnimy, że hodowlę rozpoczęto z psami, które prawie wszystkie wykazywały ten współczynnik na poziomie ponad 10%, a częściowo nawet ponad 20 % (tak ważny ze względu na swoje potomstwo Clae vom Weinberg maił IK na poziomie 32%), to taki wynik oznacza w istocie sukces osiągnięty w zadziwiająco krótkim czasie. Bez włączenia do krzyżowań landseerów  z Anglii, które miały wśród swoich przodków Trolla von Schartenberg, Arno vom Landseerhof, Rexa van het Noorderstrand, a więc wykazywały pochodzenie z kontynentalnej Europy, tak szybkie powodzenie nie byłoby możliwe. Te oba psie rodzeństwa wniosły współczynnik IK w wysokości 26%, ale ich w sumie pozytywny wpływ wiązał się z wprowadzeniem tak pilnie potrzebnej „świeżej krwi” („Outcross”) do naszej hodowli. Populacja landseerów z sąsiednich krajów powstawała w całości czerpiąc z niemieckich rezerw i nie mogła nam wówczas pomóc. Bliskie spokrewnienie odbija się bowiem natychmiast w uśrednionych współczynnikach, których poziom jest prawie identyczny z naszymi.

W związku z tymi wynikami prof. Schlegel pisze:
„Współczynnik IK winien przeciętnie w danej hodowlanej populacji (w naszym przypadku wśród zwierząt jednej rasy użytych do hodowli) nie przekraczać 5%. W wielkich populacjach zwierząt monogamicznych (tylko jeden następca z miotu), jak to zazwyczaj ma miejsce u rolniczych zwierząt użytkowych (np. koń czy krowa) zaleca się pozostawanie poniżej poziomu 6%!”
„Wartości współczynnika AVK poniżej 70% są ponad wszelką wątpliwość niedopuszczalne, także po dokładnych obliczeniach współczynnika IK… Wartości AVK będące poniżej 85% stanowią rodzaj bariery i dla nich współczynnik IK powinien być dokładnie wyliczony. Wyniki ponad 85% znajdują się w strefie tolerancji”.

Lektura tabeli wskazuje, że współczynnik IK wynoszący średnio 6% zbliżył się poważnie do zamierzonej średniej 5%, podczas gdy współczynnik AVK tkwi głęboko w strefie niepewności, a w sytuacji spadku poniżej 70% nawet wyraźnie w strefie zagrożenia. Są to konsekwencje szczupłości stada, jakim do rozrodu dysponowaliśmy w ramach naszego niemieckiego klubu. Współczynnik AVK nie mógł wypaść inaczej, bo skąd miało wziąć się więcej przodków, skoro liczniej po prostu nie występowali?
Ale i w tym względzie  z każdą nową generacją zdolną do rozrodu sytuacja będzie się poprawiała. Po dwóch latach od dokonanych obliczeń, było już więcej nadających się do rozrodu i pochodzących od różnych rodziców psów i suk, jak kiedykolwiek wcześniej. Powoduje to oczywiście dużo większą różnorodność w doborze par do kojarzenia. Ta poprawa wyników mogła być osiągnięta tylko poprzez wielkie wysiłki i wyrzeczenia wszystkich uczestniczących w projekcie hodowców. Realizowali oni chętnie program DLC zdając sobie sprawę, że tylko przy długotrwałym działaniu można osiągnąć poszerzenie hodowlanej bazy genów i wymaga to podporządkowania nawet własnych interesów. Osiągnięcie obecnych wyników nie byłoby możliwe, gdyby wszyscy zainteresowani nie byli gotowi wnieść swojego osobistego wkładu na rzecz wspólnego sukcesu. Tylko w ten sposób można było wykorzystać ofertę pomocy, którą nam prof. Schlegel złożył. Opracowana w Wiedniu tabela oddaje stan hodowli z połowy 1985 roku i pozwala dostrzec obciążenia problemami dziedziczności, które cechowały tę rasę w okresie powstawania DLC. Ale pokazuje ona również kierunek prac nad hodowlą, koniecznych dla zapobieżenia genetycznemu zubożeniu rasy i wzmocnieniu jej przez poprawienie genetycznej różnorodności.

Na powyższy cel zorientowane jest planowanie hodowli w DLC. Takie ono było już od samego początku. Najważniejszą w nim pomocą był przedstawiony poniżej artykuł wyjaśniający w przystępny sposób obliczenie współczynników AVK oraz IK. Metoda ta jest tak łatwa do zastosowania, że każdy hodowca może ją wykorzystać.

 

Sposób obliczania AVK i IK:

Podstawę do obliczeń stanowi każdorazowo rodowód z pięciu generacji. W związku z faktem, że obecne rodowody zawierają przeważnie tylko 4 pokolenia trzeba zainteresować się rodowodami przodków obu przewidzianych do skojarzenia psów a następnie stworzyć dla nich wspólną dużą tabelę/rodowód pięcio-pokoleniowy. Będzie on miarodajny dla wyniku planowanego z tej pary miotu. W tabeli takiej mamy wówczas każdorazowo po cztery pokolenia przodków oraz dodatkowo oba kojarzone osobniki, znajdujące się na czele stworzonej tabeli. Stanowią one piąte pokolenie. W ten sposób mamy przed sobą dużą tabelę przodków. Najlepiej rozpisać ją na papierze formatu A3 [przykład] , albo utworzyć komputerowo [przykład]
Jako, że tzw. redukcja przodków pojawia się poprzez fakt występowania jakiegoś przodka nie raz, ale wiele razy, poszukujemy w swojej tabeli imienia, które zapisane jest tam wielokrotnie. Tabela przodków pięciu generacji zawiera 62 pola, w których znajdowałoby się 62 różne imiona, gdyby mioty urodziły się bez inbreedów i z redukcją przodków. Śledzimy zatem systematycznie jedną generację po drugiej i zaznaczamy te imiona, które się powtarzają. Następnie umieszczamy je na osobnej liście. Każde imię może pojawić się w tabeli przodków tylko jeden raz, jeśli pojawi się po raz drugi, to przechodzi na wspomnianą listę i otrzymuje kreskę. Wystąpienie danego imienia po raz czwarty skutkuje zaznaczeniem na tej liście potrójnej kreski przy tym imieniu, itd.

Oto praktyczny przykład:
w trzeciej generacji jakieś imię pojawia się dwukrotnie. Wpisuję je sobie na kartkę i robię przy nim kreskę. Rodzice tego psa w czwartej generacji występują oczywiście także podwójnie – znajdą się więc na mojej liście i otrzymają po jednej kresce. W piątym pokoleniu czworo dziadków psa (który w trzecim pokoleniu pojawił się podwójnie) występuje oczywiście także każdorazowo podwójnie. Wszyscy czworo znajdą się na mojej liście opatrzeni kreską. W sumie mam 7 kresek, a więc 7 punktów ujemnych. Więcej wielokrotności imion na mojej tablicy przodków nie znajduję. Robię teraz następujący rachunek:

62 możliwych przodków minus 7 = 55 faktycznych przodków.

55:62 = 0,887  lub  w procentach  88,7%  AVK.

Liczba ta stwierdza, że w mojej tabeli zamiast 100% różnych przodków posiadam tylko 88,7% przodków i tym samym w planowanym miocie wykorzystanych będzie tylko 88,7% puli informacji genetycznych. Jest to właśnie współczynnik AVK, który stanowi tak ważny faktor nie brany często pod uwagę przez hodowców mimo, że to on jest odpowiedzialny za fenomen postępującego zubożenia genetycznego w małych populacjach poddanych inbreedom. Ponieważ przypadła nam w udziale opieka hodowlana nad taką właśnie populacją, to aby ta opieka była coraz lepsza i przywróciła rasie jej zdrowie genetyczne, musi polegać na walce ze złymi poziomami współczynnika AVK.

Współczynnik AVK nie jest identyczny ze współczynnikiem IK, ale oba są oczywiście ściśle od siebie uzależnione. Jak zatem przeliczać jeden na drugi? W praktyce hodowlanej jest to bardzo istotne. Odpowiedzi na to pytanie udziela tabela stworzona przez Dr Schlegel z Wiednia. Podaje ona jakiemu wynikowi AVK odpowiada w przybliżeniu współczynnik IK. Nic nie jest teraz prostsze jak obliczyć wspomnianą już metodą kresek najpierw współczynnik AVK, a następnie spojrzeć w tabelę na odpowiedni uśredniony współczynnik IK w ponniższej tabeli:


AVK %
Anz. Tiere
IK
Standard
100 - 95
140
0,12
0,42
94,9 - 90
67
1,52
3,54
89,9 - 85
73
2,84
4,03
84,9 - 80
48
5,63
4,05
79,9 - 75
40
10,73
11,82
74,9 - 70
43
17,49
13,42
69,9 - 65
22
19,42
14,52
64,9 - 60
19
23,60
10,73
59,9 - 0
13
38,00
11,40

 

Wyliczenie bardzo dokładnego IK jest już o wiele bardziej złożone i będzie tematem odrębnego artykułu.

Wracając do naszego przykładu, w którym wyliczyliśmy współczynnik AVK w wysokości 88,7%, to wówczas współczynnik ten znajduje się w tabeli w przedziale między 89,9% a 85%. Odpowiedni współczynnik IK byłby wtedy w wysokości około 2,84%,  przy uwzględnieniu  drobnego odstępstwa od standardu o wielkości 4,03%, które to jednak dla naszych przybliżonych szacunków nie ma znaczenia. Obie wartości dla rozpatrywanej do rozrodu pary wyglądają więc bardzo korzystnie i są jak najbardziej wskazane. Oczywiście, w planowaniu hodowli chodzi nie tylko o powyższe liczby, ale najpierw należy sprawdzić, czy para psów przewidziana do skojarzenia odpowiada w ogóle warunkom dopuszczenia do rozrodu oraz czy pasują do siebie pod względem typu i charakteru. Zazwyczaj takie rozważania są pierwszym krokiem w planowaniu hodowli, a potem dopiero rozpatruje się kwestie związane z obliczaniem współczynników AVK i IK.

Opisaną metodę obliczeń klub DLC stosuje z bardzo dobrym skutkiem. Z uzyskanego już doświadczenia wiemy, że rozród przy współczynniku IK poniżej 5% daje z reguły szczeniaki bardzo silne i żywotne. Do tego dochodzi fakt, na który zwracał uwagę prof. Schlegel, że obniżenie współczynników AVK oraz IK stanowi ważny sposób na zrównoważenie ich charakteru i poprawę odporności nerwowej. Który prawdziwy hodowca odrzuci taką możliwość? Tym bardziej, że można ją w tak łatwy sposób osiągnąć? Tak więc obliczenia te wykazują swoją wielką przydatność jako wytyczne przy wyborze par do rozrodu, których wielu hodowców oczekiwało.

Podążanie wskazaną drogą da nam z pewnością osiągnięcie wytyczonego sukcesu i przyzna rację tym, którzy wierzyli w przyszłość landseerów. Ich wiek w znaczeniu rasy hodowlanej jest znaczny, ich tradycja sławna i długa. Służyły wiernie pomocą biednym rybakom przybrzeżnym w ich ciężkiej pracy na wyspie Wight i w innych miejscach, a w tym samym czasie dotrzymywały także godnie towarzystwa książętom i królom. Dlaczego miałyby one być współcześnie pozbawione swojego bezpiecznego miejsca w kynologicznym świecie? Landseer jest tak pięknym i mądrym psem, o tak wyjątkowo przyjaznym, przystępnym i wrażliwym usposobieniu, że nie widać jakiegokolwiek powodu, dla którego jego hodowla nie miałaby być (po długich latach zaniedbania) prowadzona ku rozkwitowi rasy.

Christa Matenaar
Königswinter


Tłumaczenie – B. Demby
Korekta – I. Lelonek



data publikacji: 24.03.2013
hodowla ARESIBO (FCI)
Berneński Pies Pasterski




© Aresibo FCI | 2004-2017

statystyka